piątek, 4 stycznia 2013

Soki z owoców i warzyw

  

Nie sposób przecenić pozytywny wpływ soków z warzyw i owoców na nasz organizm, szczególnie o tej porze roku. Siłą rzeczy podczas zimy, spożywamy najmniej świeżych warzyw i owoców podczas całego roku. Już nie chodzi tu o ich brak, chociaż pamiętam czasy, gdy pomarańcze pojawiały się tylko na Gwiazdkę. Obecnie oferta jest bogata, ale jakoś nie mam zaufania do tych błyszczących jabłuszek, pomidory niczym nie smakują, a te zamorskie wydają się być z tak daleka i tak dawno zerwane, że nie są dla mnie atrakcyjne. Tą zimową porą (zresztą przez rok okrągły) codziennie właściwie robię soki z marchwi i jabłek, urozmaicając je innymi owocami i warzywami. Czas jakiś temu zainwestowałem kilkaset złotych w porządną sokowirówkę.
Ważne jej cechy to:
-       duży otwór wlotowy
-       łatwość mycia
-       solidne wykonanie
-       duży pojemnik na wytłoki
 Marchew kupuję mytą, więc właściwie nie wymaga żadnych zabiegów. Jabłka niebyt wielkie (takie mieszczą się w otwór urządzenia), z tych tańszych. Ważne by były soczyste i nie słodkie (nie lubię). Do tego czasami seler lub buraki, zawsze cytryna. Ilość zależy od potrzeb, do tego należy dojść empirycznie. Dalsze postępowanie jest banalnie proste. Owoce i warzywa płuczę w wodzie, nie wolno obierać, bo skórka zawiera najwięcej wartościowych substancji. Przepuszczam przez sokowirówką i gotowe. Najwięcej pożądanych cech ma sok zaraz po sporządzeniu. Później stopniowo traci właściwości, proces spowalnia dodatek cytryny i przechowywanie w lodówce. Powinno się pić szklankę godzinę przed posiłkiem. Nie będę zanudzał Was wymienianiem pożądanych elementów, jest ich mnóstwo. Soki z kartonika są najczęściej robione z koncentratów i pasteryzowane. Podczas tych procesów termicznych na pewno tracą większość witamin.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz